Nowe życie we mnie. Nie wiem, dlaczego tak jest, ale wydaje mi się, że spłodziliśmy syna. Tak naprawdę to nic na to nie wskazuje, ale czuję to w głębi duszy. Czuję się inaczej. Jest inaczej... ale jest za wcześnie żeby to stwierdzić... co teraz?
Jak się uwinę z najciekawszym elementem mojego życia, jakim jest NAUKA. Napiszę o IMBOLE (02.02.2010) Niiiice. Dopóki co zachowuję się jak ten Pan na zdjęciu, który ocalił wazon, ale sam źle na tym wyszedł... metaforycznie.